Ostatnie starcie Tytanów, a zarazem wielkich Przyjaciół.

Dzisiejszej nocy czeka Nas wyjątkowo sentymentalna podróż. W Staples Center będziemy świadkami końca pewnego rozdziału. Starcie dwóch ikon, w którym jedna z nich ostatni raz stanie naprzeciw swojego przyjaciela. Duet James – Wade w NBA przez lata zyskał range kultu. Panowie wspólnie dwukrotnie zdobywali Mistrzostwo z Heat, dwukrotnie dodatkowo docierając do Finału ligi. Następnie spotkali się ponownie w Cleveland.

Wzloty i upadki nie przeszkodziły w utrzymaniu wyjątkowej relacji. Nazywając siebie „Braćmi”, ostatni raz przyjdzie Im się zmierzyć w braterskiej rywalizacji.

Jako były mieszkaniec Miami, w momencie kiedy sięgali po mistrzostwo, pamiętam jak każdego dnia, wspólnie z kumplami, sąsiadami, członkami rodziny przeżywaliśmy każdy dzień sezonu Heat. Mimo obecności w mieście LeBrona, to wciąż Wade był nazywamy przez Nas wszystkich, Mr Miami.

To było i będzie jego miasto. Na każdym wjezdzie do miasta widniały jego banery, a nie raz z podobnie wykolejonymi kumplami, godzinami wyczekiwaliśmy pod apartamentowcem, gdzie podobno mieszkał. Choć nigdy się nie udało go spotkać na żywo, to sama myśl, że tamtędy śmigał, wywoływała ciary. Kiedy moja przygoda z Miami się kończyła, nadeszło przywiązanie do LeBrona, który mimo wszystko na zawsze zostanie w serduchu, Kawalerzystą. Kiedy 4 tygodnie temu LeBron przebiegał metr obok mnie, w Staples Center, tamte wspomnienia wspólnej gry z D-Wade odżyły na nowo.

Dwyane Wade po sezonie odchodzi na zasłużoną emeryturę. D-Wade to piąty numer draftu 2003 roku. Trzykrotny mistrz NBA, MVP finału 2006, MVP meczu gwiazd 2010, 12-krotny uczestnik meczu gwiazd, lider sezonu 2009 pod względem zdobytych punktów i mistrz Olimpijski. Żywa legenda kończy swoją przygodę po 16 sezonach gry. W aż dziesięciu z nich kończył sezon ze średnią przekraczającą 20 punktów na mecz.

Samo spotkanie zapowiada się obiecująco. Obie drużyny wygrywały cztery z ostatnich pięciu spotkań. Pierwsza w tym sezonie ich rywalizacja na Florydzie, zakończyła się triumfem Jeziorowców 113:97. LeBron James w nowym otoczeniu jest najlepszym punktującym, zbierającym i asystującym drużyny. W bezpośredniej rywalizacji tej wielkiej dwójki mamy remis 15-15. Ostatni wspólny taniec Mistrzów ściąga skutecznie uwagę całej koszykarskiej Ameryki, a nawet całej koszykarskiej planety!

Redagował: Bartes & Mr Buzzer.

POLECANE