Na miękko, Transformers czyli od kurczaka do kozaka zawodników NBA…

Dziś na wesoło, chciałbym pokazać Wam kilka przykładów, jak z upływem czasu zmieniali się niektórzy zawodnicy najlepszej ligi świata. Jedni z chudych szczypiorów stają się kozakami o muskulaturze herosów… Zauważyć można przy tym, jak wielkie wymagania stawia NBA przed zawodnikami i ile potu muszą wylać na treningach, by byli w stanie sprostać trudom długiego sezonu. Inni gracze „utwardzają” swój wygląd, dodając tatuaże, noszą długie włosy, zapuszczają wąsy, brody i generalnie wyglądają tak, że przeciętny Kowalski narobiłby natychmiast w pieluchę, gdyby spotkał ich w ciemnej uliczce 🙂 Jeszcze inni w miarę upływu czasu tracą motywację do treningów, bądź przez kontuzje i związane z tym zawirowania stają się grubaskami, a kolejna grupa po prostu dorasta i z młodych, gniewnych Rookasów stają się dojrzałymi, rosłymi jak dąb facetami.

Według mnie, jednym z kandydatów na największego Transformersa ostatnich lat jest Steven Adams z OKC. Oto jak się zmienił:

 

Joel Embiid:

 

Kevin Garnett:

 

Jerome James:

 

Chris Andersen:

 

James Harden:

 

Anthony Davis:

 

A na deserek kilka kompilacji znalezionych w necie: