Sir Charles jak zawsze sobą! Cleveland Cavaliers na tapecie u Barkleya…

Cleveland Cavaliers bez wątpienia przechodzi ostatnio kryzys. Po odejściu Kyrie Irvinga jego rolę w zespole miał przejąć Isaiah Thomas, ale wiemy jak trudno jest czasem pozbierać się po kontuzji więc potrzeba czasu, by wskoczył w buty swojego poprzednika. Najjaśniejsza gwiazda Kawalerii, LeBron James, dwoi się i troi, aby zespół się nie poddawał i trzeba „Królowi” oddać, że ambicją i wolą walki mógłby obdzielić wielu swoich kolegów z drużyny i oni ciągle nie byliby w stanie mu dorównać.Widać jak na dłoni, komu najbardziej zależy na dobrych wynikach.

Charles Barkley w dość jaskrawy sposób wypowiedział się niedawno o sytuacji w Cleveland Cavaliers w programie „Inside the NBA” na antenie TNT. Z jednej strony zapewne bardzo trudno było mu zachować powagę w obecnosci „Mr Shaqtin’ A Fool”, z drugiej strony widać, że najzwyczajniej w swiecie nie wytrzymał i dał upust swoim emocjom. Powiedział, że jest zmęczony ciągłym gadaniem o problemach Cleveland i nie chce dłużej tego słuchać. Dodatkowo mocno wkurza go, że cała uwaga skupiona jest na słabszej dyspozycji Kevina Love, podkręcana dodatkowo w mediach przez innych graczy. Zapytał więc: „Tristan Thompson… what happened to you?” To samo pytanie zadał do Jae Crowdera, J.R. Smitha, Imana Shumperta i Channinga Fraya… Co się z wami stało? Ich zachowanie ocenił dość dosadnie jako „bogus and lightweight” czyli fałszywe i słabe, i on po prostu tego nie kupuje. Według Barkleya kolegom z zespołu łatwo się zgania winę na Love, kiedy ten ma słabszy moment, a oni sami grają po prostu poniżej oczekiwań. Dodał przy okazji, że tak jak kocha Kevina Love jako gracza, tak zdaje sobie sprawę, że nie jest on doskonały.

I tutaj doszedł do ciekawego wniosku, odkrył dlaczego Cleveland gra słabiej… Otóż według Charlesa nie potrafią oni grać dobrych meczów… pod rządami białego prezydenta! Stwierdził, że zespół znacznie lepsze zawody rozgrywał podczas kadencji Baracka Obamy i poprosił go grzecznie, żeby ten wrócił na fotel prezydenta Stanów Zjednoczonych. Można by rzec „To nasz Wujcio Wariatuńcio”! Na koniec Barkley powiedział: „I feel better now”, ale z racji, że Kevin Love doznał kontuzji i będzie wyłączony z gry na najbliższe 6-8 tygodni, tak łatwo nie uwolni się od tego tematu.

Podsumowując, szanuję Barkleya za to, że nigdy nie dało się go podrobić i na parkiecie i poza nim, więc lepiej nie trafić do niego na tapetę…

Padre, Mr Buzzer Team