Hey Hey Tu Buzzer NBA, czyli jak Król dogonił Jordana, Kemba historycznym Szerszeniem, KAT skatował Jastrzębie, Fultz znokautował Embiida, tankowiec Memphis zapomniał o tankowaniu oraz Celtics po raz 5!

Cleveland Cavaliers (45-30) 118 – 105 Charlotte Hornets (34-42)

Kozak meczu: LeBron James – 41 punktów, 10 zbiórki i 8 asyst

Po tym jak LeBron i spółka zebrali baty na Florydzie, wskoczyli w samolot i wybrali się do Charlotte na mecz z Hornets. O wszystkim w tym meczu zadecydowała 2 i 3 kwarta, podczas których Cavs zdominowało gospodarzy różnicą 21 punktów, dzięki czemu kontrolowali przebieg wydarzeń do końca tego spotkania. Była to jednocześnie wielka noc obydwu liderów. James rzucając 41 punktów wyrównał rekord Michaela Jordana, zdobywając po raz 866 z rzędu podwójną zdobycz, natomiast Kemba Walker został najlepiej punktującym graczem Hornets w historii tej organizacji.

 

Brooklyn Nets (24-51) 111 – 104 Orlando Magic (22-52)

Kozak meczu: D’Angelo Russell – 16 punktów, 5 zbiórki i 12 asyst

Na słonecznej Florydzie zagościli zawodnicy z Brooklynu, którzy bardzo zespołową grą pokonali lokalnych Magic. Aż 7 zawodników gości z podwójną zdobyczą przyćmiło trochę świetny mecz magika Vucevica, 24 punkty, 15 zbiorek.

Nets graja w końcówce sezonu taki radosny basket, co pozwala im tym samym na wyrównana walkę z każdym, a wysoki numer w nadchodzącym drafcie pozwala myśleć, że najgorsze lata już chyba za nimi.

 

New York Knicks (27-49) 101 – 118 Philadelphia 76ers (44-30)

Kozak meczu: Dario Saric – 26 punktów, 14 zbiórki i 5 asyst

W Philly miejscowi Sixers nie mieli większych problemów, aby pokonać dziś Knicks na własnym parkiecie. Wszystkie oczy skierowane byku dodatkowo na Fultza, który miał potwierdzić swoją dobrą dyspozycję z pierwszego meczu po powrocie po kontuzji. Jak się okazało dziś nie było już tak kolorowo, ale i tak wielu z nas będzie dziś pisać o jego wyczynie! Mimo, że Fultz trafił zaledwie 1 na 5 z gry, do czego dołożyl 5 zbiorek i 7 asyst, to dokonał czegoś innego! W zaledwie drugim meczu po powrocie, Fultz znokautował podczas jednej z zasłon Embiida, wysyłając Procesika do lokalnego szpitala!

Choć pierwsze informacje mówią, że nie doszło do wstrząśnienia mózgu, to i tak Fultz zrobił coś, co nie udało się jeszcze nikomu!

 

Portland Trail Blazers (46-29) 103 – 108 Memphis Grizzlies (21-54)

Kozak meczu: MarShon Brooks – 21 punktów i 2 asysty

Jak wiele dla Blazers znaczy Damien Lillard pokazał mecz w Memphis. Po wielkich zwycięstwach nad Thunder oraz Pelicans Lillard dostał wolne, aby nacieszyć się urodzinami swojego dziecka. Mimo szalonych 42 punktów McColluma, Blazers nie sprostali popularnym Niedźwiadkom na wyjeździe. Śmiało można powiedzieć, że albo tankowiec z Memphis zapomniał na chwilę jak tankować, albo gracze Grizzlies uświadomili sobie, że lekko przesadzili, notując te wszystkie upokarzające porażki. Mimo wszystko kibice Memphis maja swoje 5 minut, ponieważ w ciągu 48 godzin Grizzlies pobili dwa zespoły, które na dziś zagrają w Playoffs na zachodzie.

 

Atlanta Hawks (21-54) 114 – 126 Minnesota Timberwolves (43-33)

Kozak meczu: Karl-Anthony Towns – 56 punktów, 15 zbiórki i 4 asyst

O tym meczu można napisać tylko jedno! Popularny KAT skatował Jastrzębie z Atlanty, ustanawiając jednocześnie nowy rekord organizacji Timberwolves, zdobywając szalone 56 punktów! Już w zeszłym roku pisałem o tym, że Towns ma szansę zakończyc karierę na podobnych osiągnięciach co najlepsi w historii NBA. Młody kocur Wolves przewodzi dodatkowo lidze w kategorii double-double, a dziś do tych 56 punkciorow dorzucił dodatkowo 15 zbiorek.

Gospodarze nie mogli pozwolić sobie na kolejna wtopę, po tym jak przegrali z Grizzlies i wrócili na zwycięskie tory. Dodatkowa dobra wiadomość dla kibiców Wolves jest taka, że w każdej chwili na parkiet powrócić może Jimmy Butler.

 

Boston Celtics (52-23) 97 – 94 Utah Jazz (42-33)

Kozak meczu: Jaylen Brown – 21 punktów, 5 zbiórki i 3 asyst

Swoją piękną zwycięską podróż po zachodnim wybrzeżu kontynuują Celtics, którzy kilka godzin temu pokonali na wyjedzie Jazz, odnosząc tym samym 5 zwycięstwo z rzędu! Pojedynek wielkich debiutantów tego sezonu, Tatum vs Mitchell padł wiec łupem tego pierwszego. Mitchell mimo 20 punktów, trafił zaledwie 7 na 20 z gry, co przyczyniło się do ostatecznej porażki Jazz.

Mecz ten był taka swoistą wyrównaną walką, podczas której każda ekipa dominowała na przemian w innej kwarcie. Jak wiadomo Celtics najlepiej grają w ostatnich ćwiartkach i podobny scenariusz dał im dziś zwycięstwo w Utah. Najlepszy mecz od czasu wstrząśnienia mózgu rozegrał Brown, zdobywając 21 punktów. Po wymianie ciosów to on zdecydował o wszystkim, zdobywając zwycięską trójkę na 0.1 sekundy do końca!

 

LA Clippers (41-34) 111 – 99 Phoenix Suns (19-57)

Kozak meczu: Tobias Harris – 27 punktów, 2 zbiórki i 3 asyst

O dziwo Clippers musieli być dziś czujni do samego końca, aby odnieść zwycięstwo nad tankującymi Suns. Głównie za sprawa Harrisa, 27 punktów, ekipa z LA wygrała po raz 3 z rzędu, przedłużając tym samym swoje aspiracje o Playoffs na zachodzie.

Sporo ostatnio mówi się o tym, że Doc Rivers może opuścić klub, aby przejąć drużynę z Nowego Yorku. Przed meczem zapytany właśnie o te plotki stwierdził, że na dziś koncentruje się tylko na kolejnych spotkaniach Clippers. Po zwycięstwie w Arizonie, Clippers dzieli 1 zwycięstwo, aby zrównać się z Jazz na 8 miejscu zachodu.

 

Dallas Mavericks (23-52) 93 – 103 Los Angeles Lakers (33-41)

Pierwszy Kozak meczu: Brook Lopez – 22 punktów, 7 zbiórki i 4 asyst

Drugi Kozak meczu: Julius Randle – 20 punktów, 10 zbiórki i 2 asyst

W Los Angeles dopiero czwarta zdecydowanie wygrana kwarta przez Lakers pozwoliła gospodarzom, aby pokonać u siebie Mavericks. Duet Randle & Lopez opanowali dziś strefę podkoszową, na co Dallas nie znalazło odpowiedzi.

Przed meczem świat NBA obiegła informacja o tym, że kolejnej operacji biodra będzie musiał poddać się Thomas, który tym samym znacznie skomplikował sobie powrót do Lakers w nowym sezonie. Dobra informacja dla kibiców Lakers to powrót do składu Ingrama, który zaprezentował się bardzo solidnie, uzyskując 13 punktów podczas 23 minut na parkiecie. 

POLECANE