#Day19: Celtics po raz 7! Kontuzja Haywarda, wracaj szybko! Rockets na pikniku w Chicago. Gdzie te wojny Thunder vs Warriors? Doncic potrzebował zalewdie 3 kwart w Memphis.

Celtics 135 : 115 Spurs.

Jaylen Brown – 30 pkt, 7 zb, 3 as.
Kemba Walker – 26 pkt, 5 zb, 8 as.

DeMar DeRozan – 22 pkt, 4 as.
Patty Mills – 20 pkt.

11 przechwytów Bostonu przy tylko jednym San Antonio. 

Dobra i zła wiadomość dla fanów Bostonu. Zacznę od tej dobrej. Tak efektownego, dynamicznego i rozpędzonego Bostonu nie widziałem już dawno! Celtics prezentowali się po prostu fantastycznie.  Ich przejścia z obrony do ataku wręcz wzorcowe! Ich współpraca po obu stronach parkietu robiła wrażenie, co powodowało cisze wśród kibiców Spurs, którzy nie będą chcieli pamiętać tego meczu. Co ten Brown dziś wyprawiał!  Przewaga momentami ponad 20 punktowa, Popovich bez szans, 3 porażka w ostatnich 4 meczach Spurs. Niestety zła wiadomość jest taka, że rękę w drugiej kwarcie złamał świetny ostatnio Hayward. Wszystkim smutno, ponieważ chłopak ostatnio imponował, będąc jednym z liderów Celtics. Czekamy na info, ale pewnie 6-8 tygodni to absolutne minimum. 

Pelicans 115 : 110 Hornets. 

Brandon Ingram – 25 pkt, 9 zb, 4 as.
JJ Redick – 22 pkt, 5 zb, 2 prz, 2 bl.

Devonte’ Graham – 24 pkt, 5 zb, 10 as.

47 strat obu zespołów. 

Wszystkim którzy zgromadzili się dziś w hali Hornets, cholernie zazdroszczę, ponieważ klasyk parkiet z lat 90-tych po prostu wbija w fotel, oglądając to zaledwie w Tv. Przypomniały się czasy Mugsy, Mourninga czy Johnsona. Wtedy Hornets potrafili wygrać ponad 50 meczów w sezonie, dziś w innym momencie przebudowy po utracie Kemby. Sporo pięknych indywidualnych akcji, dzięki czemu gospodarze przez prawie cały mecz kontrolowali jego przebieg. Problem w tym że prawie robi wielką różnice. W połowie 4 kwarty Pelicans odpalili kilka efektownych czyściochów za trzy, na które Hornets nie znaleźli odpowiedzi. Przede wszystkim pobudka Reddicka, który dziś godnie wspierał Ingrama, ale te trójki gości w końcówce pomogły odnieść 2 zwycięstwo w sezonie. Bez Lonzo…może nie doczekamy się rozkwitu tego talentu.

Rockets 117 : 94 Bulls.

James Harden – 42 pkt, 10 zb, 9 as, 9/19 za 3, 6 strat. 
Russell Westbrook – 26 pkt, 7 zb, 7 strat. 
Clint Capela – 16 pkt, 20 zb, 4 bl. 

Wendell Carter Jr. – 13 pkt, 16 zb.

19 : 4 za trzy dla Houston. 

Spacerek Rakiet w United Center. Obrona Chicago nie pojawiła się na tym meczu, co ułatwiło zadanie ekipie z Texasu. Kolejny popis strzelecki Hardena, który rozegrał jeden z najlepszych spotkań w sezonie. Wiadomo za 3 próbował 19-krotnie, ale dziś również szukał kolegów i utrzymał dobrą skuteczność. Chicago bez tożsamości, do tego 4 na 32 za trzy! Byki chciały chyba ubić Rakiety ich własną bronią, co delikatnie mówiąc nie wyszło. Ogrom talentu, ale brak pozytywnego rozwoju drużyny. Co mecz widzimy coś innego. Na dziś grupa zawodników, która w większości może się znaleść jutro gdzie indziej. Brakuje kroku do przodu Markkanena, ponieważ wiemy jak ogromny potencjał się w nim znajduje. Dziś Lauri wygląda jak cień siebie z poprzedniego sezonu.

Mavericks 138 : 122 Grizzlies.

Luka Doncic – 24 pkt, 14 zb, 8 as.
Tim Hardaway Jr. – 20 pkt.

Jaren Jackson Jr. – 23 pkt, 4 zb.
Jae Crowder – 18 pkt, 4 zb, 4 as, 3 prz, 2 bl.

78 łącznie oddanych trojek, 15 graczy wykręciło podwójne cyferki.

Obie ekipy solidarnie dziś dały odpocząć po jednej swojej gwieździe. Porzingis po tym jak przegrał niespodziewanie swój pierwszy mecz w karierze przeciwko Knicks, nie wystąpił w meczu back to back, czego po stronie Memphis doświadczył debiutant Morant. W meczu bez obrony, w którym dwucyfrową zdobycz osiągnelo 16 zawodników, lepsza egzekucja za trzy, pomogła Dallas zgarnąć zwycięstwo. Mecz bez historii, niczym pre-season, wiało nudą, nikomu szczególnie nie zależało, oby mniej takich spotkań. Za to czym innym jest rozdział Luki Doncica, który dziś wykręcił takie staty w zaledwie 3 kwarty. Liczby z początku tego sezonu 20-letniego Doncica, to coś czego nie oglądaliśmy do tej pory.  Jeśli Luka pociągnie tak cały sezon, to ma szanse stać się jednym z najmłodszych kandydatów do nagrody MVP w historii. W podobnym wieku o wyścig po MVP bili się jedynie Lebron James, Carmelo Anthony, Isaiah Thomas oraz Shaquille O’Neal. 

Warriors 108 : 114 Thunder.

D’Angelo Russell – 30 pkt, 7 as.
Alec Burks – 23 pkt, 5 zb, 4 as.

Danilo Gallinari – 21 pkt, 5 zb.
Chria Paul – 16 pkt, 5 zb, 9 as, 3 prz.
Dennis Schroeder – 16 pkt, 6 zb, 6 as.

GSW zamieniło 9 przechwytów w 32 punkty, OKC – 7 na 18.

Każdy mecz tych drużyn w ostatnich latach to prawdziwa uczta dla kibica Nba! Bitwy między Thunder a Warriors rozgrzewały nas do czerwoności. Dziś musimy poczekać na powrót takiego klimatu, ponieważ obie ekipy nie przypominają siebie z ostatnich lat. Kolejna kontuzja w Warriors, tym razem Paschala, który ucierpiał na rozgrzewce. Warriors bardzo długo w grze, szczególnie po efektownym buzzer-beater na koniec 3 kwarty Russella. Thunder przycisnęli gości w połowie 4 kwarty i było po spawie. Sporo nowości w nowej historii starć tych zespołów.

Ostatni odcinek #BuzzerChannel:

Ostatnia #BajeraBuzzera:

Wideo: Źródło YouTube/Nba,YouTube/HouseOfHighlights, Youtube/FreeDawkins, Youtube/MotionStation, Youtube/Mrbuzzer.

Redagował: Buzzer & Kacpersky.

POLECANE

Dodaj nowy komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Dołącz do grupy na facebooku!

Prawdopodobnie dołączasz do najlepiej prowadzonej ligi fantasy w Polsce.

Dołącz